wstęp
Żyjemy w czasach niespotykanej dotąd w znanej historii zmiany porównywalnej swoim typem i znaczeniem do upadku komunizmu w Europie. Zmienia się system polityczno-ekonomiczny, ukształtowany i rozwijający się od końca II wojny światowej. Na szczęście i wynika to z naszego naturalnego dążenia do wolności, zmienia się i rozwija również świadomość i sposób postrzegania przez nas tej globalnej organizacji.
Organizacja ta to splot struktur finansowych, militarnych, religijnych i naukowych posiadających ogromne środki finansowe i wpływy.
Jednak elementem najważniejszym i niezbędnym jesteśmy właśnie My.
My, czyli masy. Miliardy ludzi wplecionych swoim bytem i codziennością w struktury, które nie spełniają swoich zadań i założeń względem nas.
Powinny dbać o nas wszystkich; bez wyjątków – dbają tylko o wybranych – „wyjątkowych”.
Dlaczego? – odpowiadając na to pytanie, widzimy prymitywność i płytkość pobudek.
Bo to jest dla zysku i władzy. Tylko i wyłącznie.
Czyli sprowadza coś tak niesamowitego jak istota ludzka, z możliwościami naszego mózgu, umysłu i świadomości do rzeczy nadzwyczajnych — sprowadza do narzędzia używanego w celu zwiększania posiadanych przez garstkę ludzi pieniędzy.
To oczywiście wiemy i opisów takich mechanizmów postaram się używać tylko w kontekście i połączeniu z propozycją, dyskusją na temat zmian i rozwiązań.
Uważam, że świadomość tego, czego częścią jesteśmy oraz dzielenie się tą wiedzą to mój obowiązek.
Szerzenie świadomości to jeden z filarów, na których będę budował to co tutaj robię — mam nadzieję, ze razem z innymi o podobnie pro humanistycznych poglądach.
Transformacja dokonuje się właśnie w otaczającej nas rzeczywistości, ale czy ma na celu dobro jednostki ?
Stwórzmy własną wersję transformacji — w pewien sposób pobawmy się możliwościami i wymyślmy; opracujmy taki projekt transformacji, która nasz rozwój jako istot będzie stawiać jako jeden z głównych celów.